W Krakowie na meczu z Wisłą zjawiła się tysięczna grupa kibiców "Jagiellonii". Ubrani w większości w "pszczółki" białostoczanie gorąco wspierali swój zespół przez całe spotkanie.
2007-10-06 22:19:47
Szacunek pozostał
Choć spotkania Wisły i Jagiellonii miana meczów przyjaźni już nie noszą, to dzisiejsze spotkanie pokazało, że kibice obu drużyn darzą się dużym szacunkiem.
Już na rozgrzewce fani Wisły przywitali piłkarzy z Białegostoku brawami, kibice "Jagi" odpowiedzieli tym samym, gdy na murawę wyszli wiślacy. Podobnie sytuacja wyglądała przy czytaniu przez spikera składu.
W trakcie meczu zarówno kibice Wisły, jak i "Jagi" w sposób kulturalny i żywiołowy wspierali swoje drużyny. Mimo niekorzystnego wyniku białostoczanie przez całe spotkanie głośno wspomagali swój zespół. Przy stanie 0:4 tysięczna grupa kibiców Jagiellonii włączyła się do tworzenia wędrującej po stadionie meksykańskiej fali.
Po spotkaniu kibice pożegnali swoje i przeciwne drużyny oklaskami. Co warto podkreślić, kibice Jagiellonii czas w którym oczekiwali na opuszczenie Reymonta poświęcili na posprzątanie swojego sektora!