"Na pewno nie jesteśmy jeszcze w optymalnej dyspozycji, ale mimo to potrafimy pokonywać dobre drużyny" - Maciej Skorża na konferencji po spotkaniu z GKS-em Bełchatów (2:0).
2008-03-09 19:56:48
Konferencja pomeczowa
Trener Maciej Skorża przyznaje, że Wisła nie jest jeszcze w optymalnej dyspozycji, ale mimo tego potrafi wygrywać z dobrymi drużynami.
Orest Lenczyk, trener GKS-u Bełchatów:
- Faworytem była Wisła i wygrała. Uważam, że do momentu straty bramki mieliśmy szanse. Wytrzymaliśmy pierwszą połowę, a umiejętności wystarczyło na tyle, by jeszcze w 60. minucie mieć nadzieję. Nie mam pretensji do zespołu, ale kilku zawodników nie grało dziś na swoim normalnym poziomie. Byli jakby przestraszeni. Wisła nie grała dziś wielkiego meczu, więc można było podjąć rękawicę i stworzyć lepsze piłkarskie widowisko dla widzów.
- Dywagacje co do tego, dlaczego grał ten a nie inny, nie mają najmniejszego sensu, gdyż miałem do dyspozycji właśnie tych piłkarzy, którzy dziś wystąpili. Jakość tej drużyny, jakość gry zawodników od jakiegoś czasu przestała być łańcuchem. Jest on przerwany w kilku miejscach, a więc nie jest to już łańcuch. Nie tak sobie wyobrażałem pierwszą jedenastkę Bełchatowa jeszcze w grudniu.
Maciej Skorża, trener Wisły Kraków:
- W dzisiejszym meczu bardzo chcieliśmy dobrze rozpocząć, zacząć agresywnie i wysoko, zmusić drużynę Bełchatowa do obrony, gry na własnej połowie. Chcieliśmy możliwie szybko stworzyć zagrożenie pod bramką przeciwnika. Z pierwszych minut można być zadowolonym, bo rozczpoczęliśmy dobrze taktycznie i z pomysłem. Później ten mecz jednak niestety się wyrównał, Bełchatów kilka razy groźnie kontratakował. Goście pokazali bardzo dobrą grę w drugiej linii. Nie ustrzegliśmy się błędów, Bełchatów miał swoje okazje, ale na szczęście dobrze spisywał się Pawełek. Po przerwie chcieliśmy jak najbardziej oskrzydlić nasze akcje - Wojtek Łobodziński i Marek Zieńćzuk mieli grać szeroko, aby stworzyć miejsce dla Pawła Brożka i Rafała Boguskiego. Momentami nam się to udawało, ale to na pewno nie było to, co chcielibyśmy, aby nasza drużyna grała zwłaszcza u siebie. Na szczęście po stałym fragmencie gry udało nam się zdobyć bramkę. Pozwoliła nam ona trochę spokojniej rozgrywać piłkę, ale kilka interwencji naszych obrońców było bardzo nerwowych. Widać było, że nie czuliśmy się dzisiaj do końca pewni. Druga bramka to już indywidualne umiejętności Pawła Brożka, który wykorzystał błąd obrony. Na pewno nie jesteśmy jeszcze w optymalnej dyspozycji, ale mimo to potrafimy pokonywać dobre drużyny. Cieszę się z 17. zwycięstwa w tym sezonie. Przed nami bardzo prestiżowa konfrontacja w Poznaniu i mam nadzieję, że przywieziemy stamtąd jakąś zdobycz punktową.
- Przed meczem dostałem informację, że otrzymaliśmy od trenera Leo Beenhakkera zgodę, aby nasi polscy zawodnicy nie musieli jechać na spotkanie sparingowe do Szczecina. Serdecznie za to trenerowi Beenhakkerowi dziękujemy. Na mecz pojadą obcokrajowcy, czyli Mauro Cantoro i Cleber, z tym że z Cleberem jest problem, ponieważ narzeka na uraz mięśnia dwugłowego. Jest w tej chwili badany przez lekarza, a więc decyzja co do jego osoby zapadnie jutro.