Galeria zdjęć z Bytomia (81 fotek)
Wiślacy pierwszą okazję stworzyli sobie w 23. minucie. Technicznym strzałem sprzed pola karnego próbował Peskovicia zaskoczyć Boguski, jednak bramkarz Polonii z największym trudem wybił piłkę na rzut rożny.
Gospodarze odpowiedzieli w 31. minucie. Do prostopadłego podania Bażika doszedł Podstawek, "nawinął" Głowackiego, lecz uderzył z ostrego kąta prosto w Pawełka.
W 39. minucie Wisła objęła w Bytomiu prowadzenie po fantastycznej, indywidualnej akcji Baszczyńskiego. Obrońca Wisły, mijając kilku rywali, odważnie wszedł w pole karne i płasko uderzył z 11 metrów. Pesković zdołał obronić ten strzał, jednak piłka szczęśliwie odbiła się od nogi "Baszcza" i wpadła do bramki.
Trzy minuty później na 2:0 podwyższył Wojciech Łobodziński, zdobywając tym samym swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły. Były pomocnik Zagłębia otrzymał ładne podanie górą z pierwszej piłki od Pawła Brożka, przyjął futbolówkę na lewe udo i pewnym strzałem w długi róg pokonał bramkarza gospodarzy.
Po przerwie wiślacy mieli jeszcze kilka okazji, aby podwyższyć swoje prowadzenie. W 58. minucie Matusiak świetnie wyłożył piłkę nabiegającemu na nią Łobodzińskiemu, ale popularny "Łobo" uderzył z kilku metrów nad poprzeczką. 10 minut później jeszcze lepszej sytuacji nie wykorzystał Jean Paulista, który chwilę wcześniej zmienił Radosława Matusiaka. Środkiem boiska dynamicznie pobiegł z piłką Rafał Boguski, zagrał ją na lewo do niepilnowanego "Jaśka", ale strzał w krótki róg wewnętrzną częścią stopy Brazylijczyka świetnie wybił nogami na rzut rożny Pesković. W 82. minucie znów bliski szczęście był Paulista. Tym razem wiślak doskoczył do wypiąstkowanej przez bramkarza Polonii piłki i huknął z powietrza sprzed pola karnego - pomyllił się o niespełna metr.
W doliczonym czasie gry honorową bramkę zdobyli bytomianie. Piłkę głową zgrał do Bażika Dziółka, słowacki zawodnik potężnie uderzył z woleja, a piłka po rękach Pawełka wpadła do siatki.