pawelbrozek2.jpg



- Szczerze mówiąc, przed meczem wierzyłem w to, że wygramy i awansujemy, ale 5:0 nawet mi się nie śniło - powiedział po meczu z Beitarem Paweł Brożek.
 
2008-08-07 14:42:19

Paweł Brożek: 5:0 nawet mi się nie śniło

- Przed meczem wierzyłem w zwycięstwo i awans, ale 5:0 nawet mi się nie śniło - powiedział po rozgromieniu Beitaru Jerozolima Paweł Brożek.

Spodziewałeś się tak wysokiego zwycięstwa?

- Jasne, że nie. Przegraliśmy tam przecież 1:2, trudno było się spodziewać, jak oni tu zagrają. Wszystko ułożyło się tak, jak miało się ułożyć. Zaraz na początku bramka Mauro i od razu zeszły z nas nerwy, uspokoiliśmy się. Dzięki Mauro nasza gra nabrała jeszcze większego rozpędu i w pierwszej połowie dołożyliśmy drugą i trzecią bramkę. Już do przerwy zaklepaliśmy zwycięstwo i awans. Szczerze mówiąc, przed meczem wierzyłem w to, że wygramy i awansujemy, ale 5:0 nawet mi się nie śniło.

Sytuację sam na sam wykończyłeś z wielkim spokojem.

- W takich sytuacjach strzelam tylko w ten sposób. Długi róg był odkryty, bramkarz pilnował krótkiego słupka. Cieszę się, że się udało, bo uderzyłem idealnie.

Jak wyglądała przerwa w szatni Wisły?

- Było spokojnie. Trener był zadowolony, a nie jest tak zawsze. Uczulał nas, że mecz się jeszcze nie skończył i że jest jeszcze drugie 45 minut. Wiadomo, gdybyśmy stracili bramkę, różnie mogłoby być. Graliśmy jednak konsekwentnie i wygraliśmy mecz. Ja byłem pewny siebie schodząc do szatni. Wiedziałem, że nic nam się tu nie może stać.

Izraelscy dziennikarze obawiali się Pawła Brożka. Jak się okazało, słusznie.

- Czy ja wiem... Mogłem strzelić jeszcze dwie bramki, czyli skuteczność oceniłbym na jakieś 30%.

Myślisz, że zrobiliście tym wynikiem wrażenie na Barcelonie?

- Raczej wielkiego nie zrobiliśmy. Powalczymy z nimi. Najpierw trzeba jednak myśleć o Polonii Bytom. Chcemy dobrze zacząć ligę i to jest teraz cel numer jeden, a Barcelona jest za tydzień, więc jest jeszcze trochę czasu.

Nie brakowało Marka Zieńczuka?

- Zmiennicy Marka wykazali dziś dużą radość z gry. I "Łobo", i "Boguś" wyglądali bardzo dobrze. Dużo mówiło się ostatnio, że Wisła nie ma dublerów. Dzisiaj się okazało, że ma.

Żałujesz żółtej kartki?

- Nie wiem za co ją dostałem, chyba za to, że się cieszyłem. Cóż, decyzja sędziego...

Co się zmieniło w waszej grze przez tydzień? Różnica była wyraźna.

- Różnica polegała na tym, że graliśmy dziś u siebie. Może dobrze, że w Izraelu padł taki wynik, bo byliśmy skoncentrowani na jednym celu - jak najwyższej wygranej. Gdybyśmy na wyjeździe wygrali albo zremisowali, kto wie jak byłoby dzisiaj.

Ten mecz to znak, że Wisła się rozpędza i będzie tak samo miażdżyć rywali w lidze?

- Trudno powiedzieć. Powiem tylko tyle, że chciałbym ją dobrze zacząć i mam nadzieję, że tak będzie.

autor: mb


SKOMENTUJ
 
Poprzedni mecz
GKS Piast Gliwice
Wisła Kraków
vs
Piast Gliwice
4-1
18/11 18:00
Następny mecz
Śląsk Wrocław
Śląsk Wrocław
vs
Wisła Kraków
-
23/11 16:45
Tabela ligowa
 
1. 
Wisła Kraków
14
30
2. 
Polonia Warszawa
14
28
3. 
Lech Poznań
14
27
4. 
Legia Warszawa
14
27
5. 
GKS Bełchatów
14
25
6. 
Śląsk Wrocław
14
21
7. 
Ruch Chorzów
14
19
8. 
Jagiellonia
14
18
9. 
Polonia Bytom
14
18
10. 
Arka Gdynia
14
18
11. 
Lechia Gdańsk
14
17
12. 
Odra Wodzisław
14
16
13. 
Piast Gliwice
14
14
14. 
Cracovia
14
11
15. 
Łódzki KS
14
10
16. 
Górnik Zabrze
14
9