Dziennikarz hiszpańscy co chwilę zasypywali nowego trenera Barcelony pytaniami o Kameruńczyka. - Samuel zostaje z nami. Na początku swojej pracy powiedziałem, że zespół go nie potrzebuję. Niemniej jednak jestem po wielkim wrażeniem pracy, którą wykonał przez ostatnie trzy tygodnie - przyznał hiszpański szkoleniowiec.
Temat meczu z Wisłą okazał się jedynie pobocznym. - Wisła sprawia wrażenie dobrze zorganizowanej drużyny. To rywal, który wie co chce grać. Z tego co widziałem, to grają dobrą piłkę. Wrażenie, że może być to słabszy rywal wynika chyba z tego, że polski zespół jest jest mało znany - powiedział Guardiola.
- Wisła ma małą przewagę, bo ma za sobą trzy oficjalne mecze. Dla nas to z kolei dopiero pierwsze takie spotkanie. Znam jakość Wisły Kraków i czuję do niej respekt. Wiem o jakości ich zawodników, na przykład o dobrej grze Pawła Brożka i Mauro Cantoro. Zdaję sobie sprawę, że musimy dobrze zagrać - dodał były reprezentant Hiszpanii.
Guardiola meczem z Wisłą oficjalnie zadebiutuje w roli trenera Barcelony. - Jestem podekscytowany, ale to normalna sprawa. To dla nas ważne spotkanie. Mimo wszystko spokojnie do niego - komentuje. Jak szkoleniowiec Barcy zachęci kibiców, by licznie zjawili się jutro na Camp Nou? - Zobaczą dobrą grę i futbol. Nawet jeżeli są poza miastem, a przebywają gdzieś w okolicy na wakacjach, to mogą wrócić na mecz - zakończył szkoleniowiec chyba najbardziej uznanego na świecie klubu.